Posts Tagged ‘kraków’

Kącik kulinarny – Trattoria Soprano

Posted in kulinaria on grudzień 16th, 2010 by Wojciech Soczyński – Be the first to comment

Jako, że ostatni kebab zachwiał moją wiarą w ludzkość, mój żołądek potrzebował jakiejś odskoczni. Trawersując po rynku z pewną przeuroczą osobą, postanowiliśmy zawitać do restauracji poleconej przez jej koleżankę. Tym razem padło na lokal o swojskiej nazwie „Trattoria Soprano„. W zasadzie weszliśmy tam „z ulicy” bez żadnej rezerwacji i ku naszemu zdziwieniu znalazł się jeden wolny stolik, mimo, że ludzi był tłum. Skoro tłum był to sugerowało, że pewnie jedzenie było co najmniej zjadliwe i… nie zawiedliśmy się. read more »

Kacik kulinarny – niesmaczny kebab kontratakuje

Posted in kulinaria on grudzień 16th, 2010 by Wojciech Soczyński – 2 Comments

Pewnego mroźnego zimowego wieczoru – plus minus dwa tygodnie temu, przed imprezą w znanym krakowskim klubie „Frantic”, postanowiliśmy z kolegą Rodzynusem zrobić podkład trawienny pod alkoholową libację. Wybór padł na nowo otwarty kebab na przeciwko rzeczonego klubu. Jako, że był nowy i … był nowy więc chcieliśmy spróbować co tam serwują ;).

Jeżeli mogę się wyrazić jako osoba kompetentna w sprawie kebabów (a kilka już w życiu zjadłem), to chciałbym poradzić właścicielowi tego przybytku, aby jak najszybciej zwinął interes – uniknie strat. Skąd ta rada ? Otóż wprowadzę was w klimat krótką historią. Zamówiliśmy po kebabie drobiowym w tortilli i o ile ciasto było całkiem znośne, warzywa również i sos od biedy też mógłby być, to mienso (celowo piszę tak, bo do mięsa mu daleko) było po prostu okropne. Suche, twarde i bez smaku. Zaryzykowałbym twierdzenie, że było wczorajsze, albo z przed tygodnia.

Drogi kebabiarzu, jeżeli masz mały ruch, to zastanów się może, czy nie lepiej jest wywalić stare mięso i serwować zawsze świeże klientom, niż lecieć po kosztach i zmniejszać i tak już w konsekwencji mały ruch.

Podsumowując – najgorszy kebab jaki jadłem w swoim życiu. Z szacunku dla pracy rąk ludzkich, które ułożyły chodnik nie zwymiotowałem nim na niego. Nie polecam. Nawet gdyby był ostatnim kebabem na świecie ( już chyba lepiej iść się truć do McDonalda). Amen.

Benchmark:

  1. Ciasto: 1/5
  2. Warzywa: 1/5
  3. Sos: 1/5
  4. Mienso: -38 do kwadratu / 5

Średnia: bleeeeee .

Testów kulinarnych ciąg dalszy – pizza

Posted in kulinaria on listopad 12th, 2010 by Wojciech Soczyński – Be the first to comment

Ci którzy osobiście mnie znają, wiedzą, że jestem w głębi duszy sportowcem i na co dzień trzymam się rygorystycznie swojej diety. Natomiast od czasu do czasu kiedy najdzie mnie ochota (najczęściej w weekend) lubię sobie zjeść coś innego. Najczęściej wybór pada na sprawdzenie kolejnego kebaba w okolicy rynku i/lub pizzy, a ewentualnie jakieś restauracji pokroju Sphinx/Chaczapuri. Czasami jak to bywa, również coś zamawiam w dostawie.

Niedawno na klatce schodowej znalazłem ulotkę pizzerii „Piazza Toscana” i nie zastanawiając się wiele postanowiłem ją wypróbować. Skusiły mnie głównie ceny – 24, 25 zł za pizzę w rozmiarze 45cm to wg. mnie dobra cena, niewiele odbiegająca od „Maxi Pizzy”. Zadzwoniłem więc, pan odbierający nie był zbyt rozgarnięty ale udało mi się zamówić pizzę studencką w rozmiarze 45cm z sosem czosnkowym. Obiecał przywieźć pizze do 1 godziny. Muszę powiedzieć, że z obietnicy wywiązał się w 100% bo przywiózł pizzę 5 minut przed czasem. Zapłaciłem, otworzyłem pudełko i … trochę zostałem zaskoczony i to nie pizzą, ale tym, że zamiast sosu czosnkowego był 2x keczup. No cóż, w końcu pan odbierający nie był zbyt rozgarnięty.

Jakie wrażenia z pizzy ? Muszę szczerze powiedzieć, że bardzo pozytywne. Dodatków było naprawdę mnóstwo i to dobrej jakości. Jeżeli chodzi o ciasto, to niestety palmę pierwszeństwa dla pizzy w dostawie utrzymuje „Maxi Pizza”. Ciasto tej pizzy było, jak by to powiedzieć, trochę gumowe, ale w każdym razie jadalne. Ogólnie całość była smaczna i sycąca. Gdyby nie wpadka z sosem i średniej jakości ciasto dałbym jej 5 gwiazdek. Tymczasem mogę jej dać tylko 3,5/5.

Podsumowując – Piazza Toscania jest pizzą wartą swojej ceny. Jeżeli jesteście smakoszami, to będziecie wybrzydzać, jeżeli nie, to ta pizza może zostać waszym numerem jeden w kategorii ECONO 😉

Dla zainteresowanych, wyniki benchmarków:

  • ciasto 3/5
  • czas dostawy 5/5
  • ilość składników 5/5
  • zgodność zamówienia z realizacją 3/5
  • ogólne walory smakowe 3,5/5

Kebaby w Krakowie

Posted in kulinaria on maj 9th, 2010 by Wojciech Soczyński – 7 Comments

Może jest to w pewnym sensie offtopic od głównej tematyki tego bloga ale jako, że często dość jem na mieście, postanowiłem opisywać moje kulinarne przygody. A nóż komuś się przyda jak będzie w Krakowie na jakiejś poważnej konferencji programistycznej i będzie chciał coś zjeść w przerwie na lancz.

read more »